Wstęp i kilka fotografii z książki Tomasza Jacykowa „o elegancji i obciachu polek i polaków od stóp do głów”

Myślę, że przyszedłem na świat, żeby umilać ludziom życie i żeby udowadniać ludziom, jacy są fantastyczni, szczęśliwi, bogaci, nawet jeśli nie są, zdrowi, nawet jeśli nie są, i piękni, nawet jeśli nie są. Absolutnie kwintesencja próżności. Znaczy: zaspokój wszelkie potrzeby, jakie masz, a potem wynajmij mnie, a ja cię po prostu wylukruję do końca. Do napisania książki, o której myślałem od kilku lat, namówił mnie psycholog Jacek Santorski. Nie jestem pisarzem, nie aspiruję nawet. Nagrałem to, co chciałem przekazać (no, może nie wszystko), przepisałem, a następnie poskładałem, korzystając z pomocy redakcyjnej. I oto jest, moja pierwsza w życiu książka! Kto mnie zna, wie, że jestem gawędziarzem. Lubię dużo gadać i w istocie gadam dużo, często za dużo. Starałem się zachować w książce jak najwięcej siebie, mojego języka, nie zawsze grzecznego. W tym miejscu przepraszam wszystkie dzieci i konsekwentnych konserwatystów – nie bierzcie mnie za przykład, nie nadaję się. Ale kocham to, co robię, swoją pracę, ludzi. Nie lubię półśrodków, lubię mówić to, co myślę. I biorę za własne słowa odpowiedzialność. Bo naprawdę bycie stylistą i ubieranie innych ludzi to jest gigantyczna odpowiedzialność. Można drugiemu człowiekowi w głowie tak namieszać i narobić takiej krzywdy, że taki człowiek nie dość że nie może sobie poradzić z własnym życiem, to jeszcze ma sieczkę ubraniową w głowie i zaburzone absolutnie priorytety. I nagle zaczyna odnajdować przyjemność w kupowaniu coraz to nowej bielizny, coraz to nowych butów, a ponieważ zabija tym swoje wewnętrzne problemy – popada w zakupoholizm, doprowadzając siebie i rodzinę do ruiny. Więc z tym leczeniem duszy ubraniami to bardzo ostrożnie. Ja myślę, że to jest tak, że jeżeli tej naszej duszy jest dosyć dobrze ze sobą i jeśli ona potrzebuje jakichś kolorowych historii, to proszę bardzo, zabawmy się ubraniami, sprawmy sobie radość, sprawmy sobie przyjemność. Jeżeli jest nam troszkę smutno, ale mamy świadomość siebie, możemy się troszkę pobawić strojami. Jeżeli zaś mamy problemy i to je chcemy zarzucić ubraniami, to to jest nie do końca właściwa droga. Kto jest dziś modny? Modnym być to znaczy być w masie ludzkiej jednostką, być zauważalnym, czuć się fantastycznie ze sobą, korzystać z dobrodziejstw świata. To jest modne. Na tym to polega. Modne jest dbać o siebie na tyle i na tyle dobrze wyglądać, żeby przez całe życie w pełni korzystać z uroków świata, ale idiotyzmem jest żyć po to, żeby znakomicie wyglądać. Uważam, że dobrze mieć poczucie swego własnego gwiazdorstwa, żeby czerpać z pracy satysfakcję i dawać radość. I skupmy się tylko na radości, bo ja nie mam aspiracji do dawania czegokolwiek innego. Jestem kwintesencją próżności dla próżności. Jestem po to, żeby cieszyć ludzi za ich pieniądze. Po to zarabiają pieniądze, żeby sobie wynająć takiego pajaca, który umili im dzień, dwa, trzy, a przy okazji pokaże im różne drogi korzystania z życia i cieszenia się swoim wizerunkiem. Jeśli więc kupiliście moją książkę, życzę Wam dobrej zabawy i wiele radości z lektury!

Tomasz Jacyków

 

Książka dostępna w dobrych księgarniach i na stronie  www.jaceksantorski.pl

 

Poprzedni postPremiera książki Tomasza Jacykowa!